Wyrusz ze mną w świat botanicznego mydlarstwa!
Jeśli chcesz robić własne mydła, eksperymentować z roślinami i rozumieć, co właściwie dzieje się w Twojej mydlanej kostce — rozgość się.
Od czego zaczniemy wspólną przygodę?
Pokochaj Mydła to miejsce dla tych, którzy chcą nie tylko robić mydła, ale też wiedzieć, co właściwie robią.
Możesz zacząć od prostej kostki z kilku składników. A potem odkryć, że za każdym wyborem rodzaju tłuszczów, zmianą proporcji, temperatury czy ilości wody stoi konkretny efekt. Że roślinę można wykorzystać na wiele sposobów — ale nie każdy z nich ma sens. I że czasem najciekawsze pytanie zaczyna się od zwykłego: „a co by było, gdyby…?”
Właśnie tak podchodzę do mydlarstwa. Eksperymentuję, porównuję, sprawdzam i szukam odpowiedzi, zamiast przyjmować, że „tak się robi”. A potem pokazuję Ci, jak wykorzystać tę wiedzę przy własnym kuchennym blacie.
Nie musisz od razu wiedzieć, czym różni się jeden tłuszcz od drugiego, jak zaprojektować recepturę ani co stanie się z roślinnym dodatkiem w kontakcie z ługiem. Tego wszystkiego można się nauczyć. Najpierw robisz pierwsze mydło, dopiero potem zaczynasz rozumieć coraz więcej i podejmować własne decyzje.
Bo ostatecznie nie chodzi o to, żeby odtwarzać cudze receptury w nieskończoność, tylko żeby z czasem móc spojrzeć na własną kostkę i powiedzieć: wiem, dlaczego zrobiłam ją właśnie tak, a nie inaczej.
SPRAWCZOŚĆ
Nie zamierzam uzależniać Cię od swoich (ani niczyich) receptur. Pokazuję zasady i zależności, dzięki którym z czasem możesz podejmować własne decyzje i tworzyć mydła po swojemu.
STRUKTURA
W internecie wiedzy o mydłach jest dużo, lecz nie zawszsze prowadzi od ogółu do szczegółu. Tu pomagam Ci ją uporządkować i zrozumieć zależności, żeby kolejne elementy poukładały się w całość.
AUTENTYCZNOŚĆ
Nie pokazuję Ci wyłącznie tego, co wyszło pięknie. Dzielę się też eksperymentami, błędami i zaskoczeniami. A kiedy czegoś nie wiem — mówię wprost: nie wiem. I szukam odpowiedzi.
Kto stoi za marką Pokochaj Mydła?
Monika Meziani – ta od mydeł.
Z mydłami jestem związana od wielu lat. Robiłam je dla siebie, tworzyłam dla innych, przez pewien czas prowadziłam też własny sklep. W końcu odkryłam jednak, że najbardziej interesuje mnie nie samo robienie kolejnych kostek, ale poznawanie mydlarstwa i dzielenie się tym, czego po drodze się uczę.
Natura dostarcza mi niekończącej się liczby pytań, a mydło jest miejscem, w którym uwielbiam szukać na nie odpowiedzi. Czasem odpowiedź mnie zachwyca, czasem zaskakuje, a czasem każe wrócić do książek i zacząć planować od nowa.
Jeśli chcesz wiedzieć, skąd się tu wzięłam i dlaczego akurat mydła, zajrzyj na stronę O mnie.
Wyobraź sobie takie kostki w swojej dłoni:












Jedne powstały z roślinnych naparów i maceratów, inne zawdzięczają kolor glinkom, korzeniom czy nasionom. Różnią się tłuszczami, dodatkami, zapachem, kolorem i sposobem wykonania. Każda zaczęła się jednak tak samo: od poznania podstaw i pytania „co chcę tym razem stworzyć?”.
Z czasem zamiast zastanawiać się „z jakiej receptury skorzystać?”, możesz zacząć pytać: „jak zrobić mydło, które mam właśnie w głowie?”
Do takiej swobody dochodzi się z czasem. Nie musisz umieć wszystkiego od razu — zacznij tam, gdzie jesteś teraz.
Jeśli dopiero rozpoczynasz przygodę z mydlarstwem, mam coś w sam raz dla Ciebie. W minikursie Domowe mydło od podstaw przeprowadzę Cię przez przygotowanie pierwszej partii naturalnego mydła, wyjaśniając po drodze, co robić, na co zwracać uwagę i dlaczego właśnie tak.
Chcesz przeliczyć gotową recepturę albo stworzyć własną? Skorzystaj z mojego kalkulatora mydlanego – wyliczy dla Ciebie potrzebne ilości składników.
A jeśli masz ochotę pogrzebać w mydlarstwie trochę głębiej, zajrzyj na bloga. Dopiero się rozrasta, ale z czasem będzie coraz więcej tematów do zgłębienia.
Dołącz do Soaplettera!
W każdy wtorek zaglądamy pod mydlaną pianę i przyglądamy się:
- mydlarstwu i temu, co naprawdę wpływa na jakość mydła,
- naturze i jej darom, które mają sens w mydle,
- temu, co aktualnie testuję i tworzę na zapleczu.
Dorzucam też praktyczny tip, który naprawdę robi robotę.
Jeśli jeszcze Cię tam nie ma – wskakuj śmiało!
